Monografia Miłość po japońsku jest zbiorem wyselekcjonowanych i recenzowanych artykułów powstałych na podstawie referatów wygłoszonych podczas konferencji naukowej "Miłość po japońsku" (25-26.04.2014, Kraków),zorganizowanej przez Sekcję Japońską Dalekowschodniego Koła Naukowego UJ. Dzisiejszy wpis jest ukłonem w stronę osób, które znają lub uczą się języka japońskiego, ale szukają ciekawszych bodźców rozwojowych niż podręcznikowe czytanki. Poniżej przygotowaliśmy spis kilku stron internetowych oferujących bezpłatny dostęp do japońskiej literatury. Najlepiej od zasad czytania, które umożliwią nam poprawny kontakt z językiem i pokażą jego melodię, dźwięk i urok. Oprowadzę Was więc dzisiaj po zasadach wymowy. Swoją melodię język ten zawdzięcza akcentowi, który w przeciwieństwie do j. polskiego, jest zmienny, a więc może padać na każdą sylabę. Język japoński dla początkujących. Podręcznik języka japońskiego dla początkujących jest napisany w przystępnej formie tak, aby każdy zainteresowany nauką tego języka mógł samodzielnie poznawać kolejne zagadnienia gramatyczne, próbować swoich sił w zaproponowanych ćwiczeniach oraz sprawdzić wyniki swoich prób w załączonych rozwiązaniach. chcesz nauczyć się pisać po japońsku, ale czujesz się zdezorientowany lub zastraszony przez scenariusz? ten post podzieli to wszystko dla Ciebie, w przewodniku krok po kroku do czytania i pisania umiejętności tego pięknego języka. pamiętam, kiedy po raz pierwszy zacząłem uczyć się japońskiego i jak zniechęcający wydawał się Hiragana i katakana – razem nazywane kaną, to japońskie sylabariusze. Działają podobnie do naszego alfabetu, przy czym jeden znak przedstawia całą sylabę. Rozpoczęcie nauki bez dobrej ściągi z hiragany i katakany to wyruszanie w morze bez mapy, dlatego skorzystaj z przygotowanych przeze mnie tabel lub wyszukaj inną odpowiednią CNtufpv. Oceniony na 5 na podstawie 2 ocen klientów (2 opinie klienta) 49,99 zł E-book z ćwiczeniami w formacie PDF „Japońskie czytanki dla początkujących” to nowy typ podręcznika wykorzystujący japońską metodę nauki czytania rozpoczynającą się od hiragany. Książka przeznaczona jest do nauki czytania po japońsku na poziomie początkującym i JLPT N5. Podręcznik ma 88 stron i zawiera: 5 lekcji czytania po japońsku – w każdym rozdziale znajdziesz teksty w całości zapisane hiraganą do ćwiczenia czytania w praktyce – właśnie od tak zapisanych tekstów rozpoczynają naukę czytania po japońsku dzieci w Japonii W każdym rozdziale znajdziesz: praktyczne, spotykane na co dzień teksty zapisane hiraganą oraz ich odpowiedniki w pisowni oryginalnej (ze znakami kanji) wyczerpujące objaśnienia każdego tekstu z informacjami o stosowaniu poznawanych słówek i wyrażeń podrozdziały ze wskazówkami, jak sprawnie czytać japońskie teksty i poruszać się po japońskim Internecie testy sprawdzające zrozumienie tekstów słowniczek ze słownictwem i wyrażeniami pojawiającymi się w danym rozdziale w sumie 80 fiszek do wydruku na domowej drukarce +BONUS: „Prawdziwe znaczenia japońskich emoji” W „Japońskich czytankach” weźmiesz udział w 5 lekcjach języka japońskiego, które możesz odbyć w dowolnym terminie i we własnym tempie. Poznasz praktyczne wyrażenia i słownictwo, na co dzień spotykane w japońskim Internecie. Czytanki są krótkie, współczesne i praktyczne, żeby pomóc Ci zdobyć umiejętności już na poziomie początkującym. Objaśnienia tłumaczą tekst zdanie po zdaniu, dzięki czemu naturalnie przyswajasz język. Opis Opinie (2) Opis Miej kontakt z Japonią codziennie Japonia jest w każdej chwili na wyciągnięcie ręki za pośrednictwem internetu. Ale nie jest łatwo mieć z nią kontakt bez umiejętności czytania. Podręcznik „Japońskie czytanki dla początkujących. Hiragana w praktyce” pomoże Ci się odnaleźć się w japońskich tekstach na blogach i mediach społecznościowych i poznać najbardziej praktyczne wyrażenia i słownictwo. Nowe umiejętności zastosujesz od razu, komunikując się z japońskimi znajomymi, czytając japońskie blogi, komentarze i wpisy w aplikacjach społecznościowych. Dla kogo jest podręcznik „Japońskie czytanki dla początkujących”? Podręcznik polecany jest dla wszystkich osób rozpoczynających naukę japońskiego, chcących mieć stały kontakt z Japonią i sprawnie poruszać się po japońskim internecie. Jest dla Ciebie, jeśli: chcesz nauczyć się czytać po japońsku, ale nie wiesz, gdzie zacząć chcesz uczyć się japońskiego w praktyce poszukujesz materiałów do nauki aktualnego, używanego w prawdziwym życiu języka japońskiego chcesz zacząć mieć kontakt z wszystkim, co japońskie za pośrednictwem Internetu Dla jakiego poziomu jest ta książka? osób planujących naukę języka japońskiego rozpoczynających naukę japońskich systemów pisma znających hiraganę i chcących zastosować ją w praktyce przygotowujących się do egzaminu JLPT N5 Co jest w środku? Podręcznik pomaga zrozumieć teksty z perspektywy: znaków, słówek i całych zdań. Każda z 5 lekcji czytania po japońsku zawiera: Teksty w całości zapisane hiraganą Teksty czytanek pozwolą Ci ćwiczyć znajomość hiragany w praktyce od pierwszego dnia nauki. Stopniowo wprowadzane są coraz dłuższe zdania, dzięki czemu naturalnie oswajasz się z japońską gramatyką. Czytanki obracają się w tematyce mediów społecznościowych i blogów prowadzonych przez Japończyków, dlatego poznasz wiele słów i wyrażeń przydatnych w codziennym życiu. Wszystkie japońskie teksty przeszły profesjonalną korektę językową. Obszerne objaśnienia każdego tekstu Sekcja „Zdanie po zdaniu” przeprowadzi Cię przez każdy tekst krok po kroku. Dowiesz się tam, co znaczy każde zdanie i jak stosować poznane słówka i wyrażenia w życiu. Wszystkie objaśnienia są tłumaczone z japońskiego bezpośrednio na język polski. Nie są tłumaczone „podwójnie” z języka angielskiego. Wskazówki, jak sprawnie czytać po japońsku Podrozdziały z przydatnymi wskazówkami nauczą Cię orientować się w japońskich tekstach i poznawać zwyczaje językowe panujące w Japonii. Pomogą Ci też zacząć odnajdywać się w japońskich tekstach na blogach i mediach społecznościowych. Japońska kultura i gramatyka w hashtagach Stosowane przez Japończyków, prawdziwe hashtagi są świetnym źródłem przykładów zastosowania reguł gramatycznych. Dzięki nim, łatwiej przyzwyczaisz się do kształtu japońskich zdań. Przy okazji, poznasz też kulturowe ciekawostki na temat współczesnej Japonii. Testy sprawdzające W każdym rozdziale przetestujesz rozumienie przeczytanego tekstu i dowiesz się, jakie umiejętności udało Ci się nabyć. Zdj. Fragment testu na koniec jednego z rozdziałów Słowniczek i fiszki Do każdej lekcji dołączony jest słowniczek i zestaw fiszek. W sumie, w podręczniku znajdziesz 80 fiszek z nowymi słówkami i wyrażeniami gotowych do wydruku. Możesz wydrukować je na domowej drukarce i wykorzystać do powtórek. Metoda nauki japońskich znaków według NOBIRU Podręczniki dostępne w Polsce ograniczają się często do tekstów, których trudno szukać w prawdziwym życiu. Czytanki NOBIRU maja na celu to zmienić, dostarczając praktyczne teksty, dzięki którym nauczysz się komunikować pisemnie z Japończykami! Metoda NOBIRU czerpie ze sposobów nauki, z jakich korzystają sami Japończycy, kiedy sami uczą się języka. Po pierwsze, zaczynamy naukę czytania od tekstów zapisanych w całości hiraganą, dokładnie tak, jak robią to japońskie dzieci. Po drugie, dzięki aktualnej tematyce tekstów – zanurzamy się w języku, który od razu zastosujemy na co dzień. „Japońskie czytanki dla początkujących. Hiragana w praktyce” pozwolą Ci nauczyć się japońskiego pisma w sposób kompletny: czytając znaki, poznając słówka i przyzwyczajając się do gramatyki w kontekście całego tekstu. Czym się różnią czytanki NOBIRU, od czytanek dla japońskich dzieci? Czytanki od NOBIRU nie są bajkami, ani nie zostały napisane infantylnym pismem. Język stosowany w czytankach od razu wykorzystasz w prawdziwym życiu. Spotkasz go w autentycznych wiadomościach od znajomych, postach i komentarzach. Poznawaj sekrety nauki inspirowane japońską szkołą razem z NOBIRU! Pierwszy krok do samodzielnego czytania po japońsku „Japońskie czytanki dla początkujących” prowadzą Cię przez naukę czytania od tekstów zapisanych hiraganą. Dlaczego jest to pierwszy krok? Język japoński wykorzystuje trzy systemy pisma jednocześnie. Często wszystkie występują nawet w jednym zdaniu. Takiej ilości materiału nie da się opanować jednocześnie. Dlatego, najlepszym sposobem na rozpoczęcie nauki czytania jest czytanie aktualnych, spotykanych na co dzień tekstów, dostosowanych do Twojego etapu nauki. Pierwszym krokiem na tej drodze, są teksty zapisane w całości hiraganą. Z tym podręcznikiem zbudujesz solidną podstawę do umiejętności czytania po japońsku dzięki: tabeli znaków hiragany praktycznym tekstom zapisanym w całości hiraganą dodatkowo dołączonej pisowni oryginalnej – ze znakami kanji wyrażeniom i słownictwu przydatnym do komunikacji po japońsku w Internecie, których nie ma w innych podręcznikach Jeśli jesteś na początku nauki japońskiego, to właśnie dla Ciebie powstały te czytanki. Jeśli czekasz na kolejną sesję z dostępem do limitowanej grupy, zapisz się tutaj. Specyfikacja produktu Japońskie czytanki dla początkujących: Hiragana w praktyce – social media i blogi po japońsku. Strony: 88 Format: A4 KORZYSTANIE Z MATERIAŁÓW Koniecznie przeczytaj Regulamin, gdzie zawarte są zasady korzystania z plików Możesz używać pliku tylko na własny, prywatny użytek. Edytowanie i udostępnianie innym e-booka jest zabronione Przy pobieraniu pliku system automatycznie umieści na każdej stronie znak wodny w oparciu o dane kupującego INFORMACJE O POBIERANIU I DRUKOWANIU Sprawdź tutaj W razie dodatkowych pytań napisz na [email protected] Kultura dalekiej Japonii, choć jest zupełnie inna i wydaje się niezrozumiała, to właśnie dlatego niezmienienie fascynuje tych, którzy się z nią stykają. W kraju Kwitnącej Wiśni istnieje wiele obyczajów i wiekowych tradycji, które ciekawią swoją innością i poruszają wyobraźnię Europejczyków. Każdy, kto zetknął się z językiem japońskim, zauważył, że chociażby sposób nadawania imion i ich zapis jest niezwykle znaczącym i złożonym procesem. Dlatego dziś poruszamy właśnie ten temat. Tym bardziej jest on ciekawy, że coraz popularniejsze stało się tłumaczenie imion europejskich właśnie na język kilka o piśmie japońskim Zanim wyjaśnimy dlaczego imiona w Japonii są tak ważne, warto poznać kilka faktów o języku japońskim. Pismo japońskie przez wielu filologów uznawane jest za najtrudniejsze na świecie. Wpływa na to fakt, że składa się z różnych systemów: ideograficznego, gdzie jeden znak symbolizuje jedno pojęcie i sylabicznego, gdzie dany dźwięk odpowiada konkretnemu znakowi. Wywodzi się ono z pisma chińskiego – według tradycji w roku 402 po raz pierwszy chińskie teksty dotarły na archipelag japoński wraz z rozwojem buddyzmu. Jednak język chiński i japoński różni się, dlatego Japończycy zmuszeni byli do wynalezienia uproszczonego „alfabetu”. Zanim to się jednak stało, słowa chińskie i japońskie przenikały się – wprowadzano coraz więcej terminów chińskich do różnych obszarów językowych Japończyków. Równocześnie, funkcjonowały terminy rdzennie japońskie, ale zapisywane alfabetem chińskim, co sprawiało, że niektóre znaki miały kilka znaczeń. Ostatecznie, kiedy pismo japońskie zostało unormowane, to sylabariusz, bo tak fachowo się nazywa zapis liter, określano jako kana. Jednakże w wyniku dalszych uproszczeń powstały dwa kolejne sylabariusze kana: hirigana i katakana, które wchodzą w skład współczesnego pisma japońskiego. Trzeba mieć świadomość, że aby czytać i mówić po japońsku, trzeba znać również system kanji – czyli ogromny (ponad 60 tys.) zbiór ideogramów. W szczególnych przypadkach używa się również liter alfabetu łacińskiego i cyfr arabskich. Rzeczywiście, trudno się połapać w tym wszystkim, a co dopiero gdy trzeba znać wszystkie reguły użycia danego sylabariusza? Kanji – jest pozostałością znaków chińskich, których adaptacja w Japonii trwała dziesiątki, a nawet setki lat. Znaki kanji są logogramami, czyli nie oznaczają poszczególnych dźwięków, jak w alfabecie łacińskim, ale słowa i morfemy (najmniejsze cząstki języka). Spora ilość znaków, a także ich kombinacji sprawia, że bardzo ciężko jest je wszystkie opanować. Współcześnie 1945 najczęściej używanych znaków zostało wpisane na oficjalną listę codziennego użytku zatwierdzoną przez administrację japońską. Co ciekawe, artykuły w prasie i pisma urzędowe mają ograniczać się tylko do nich, a w przypadku użycia znaku spoza listy – muszą wyjaśnić jego znaczenie. Przyjmuje się bowiem, że około 500 najpopularniejszych kanji stanowi ponad trzy czwarte używanych znaków. Ich zapis i opanowanie pamięciowe sprawia bowiem problemy Japończykom – w czasach powszechnej dostępności do komputerów i słowników elektronicznych, a także coraz rzadszej konieczności pisania ręcznego, sprawia, że wiele młodych Japończyków ma problem z pisaniem znaków. Przyjęło się, że normą do swobodnego czytania japońskich książek jest opanowanie 3 tys. znaków kanji. Dla zobrazowania ich trudności, warto powiedzieć, że kanji dzielą się na proste znaki (piktogramy proste), które przedstawiają konkretne przedmioty i są ich uproszczonymi rysunkami – np. słońce, góra czy ideogramy proste, które odsyłają do abstrakcyjnych pojęć. Z kolei najliczniejsza grupa kanji – kasei przedstawia kształt: kategorię znaczeniową znaku i dźwięk: wskazówkę co do wymowy. Funkcjonują również zestawione znaczenia, które tworzą nowe znaki (np. człowiek + mówić = wierzyć, kilka drzew = las) czy zapożyczenia. Generalnie znaki łączą się i tworzą złożenia, o zupełnie nowym znaczeniu. Przykładowo, pierwszy znak może określać drugi (zachód + obraz = malarstwo europejskie, piękny + mężczyzna = przystojniak) czy z kolei drugi znak jest dopełnieniem pierwszego. Cóż, jest to wszystko bardzo skomplikowane, ale by być biegłym w język japońskim, trzeba opanować znaki kanji. Hirigana – jest to sylabariusz składający się z 46 znaków oznaczających poszczególne sylaby. Powstała poprzez uproszczenie kanji i jest używana do zapisu słów japońskich, które nie mają w niej znaków. Tym systemem zapisuje się również różne końcówki gramatyczne japońskich słów i ich partykuły, czy przedrostki. Co ciekawe, początkowo hirigana funkcjonowała jako pismo kobiet, gdyż mężczyźni woleli pisać w kanji lub katakanie. Katakana – jest drugim obok hirigany systemem pisma sylabicznego kana. Służy do zapisu nazw własnych pochodzenia obcego czy do słownictwa zapożyczonego z języków zachodnich. To w katanie zapisuje się więc takie słowa jak: „internet”, „komputer” a nawet „chleb” czy „mąż”. W tym systemie zapisuje się również wyrazy dźwiękonaśladowcze czy nazwy zoologiczne i biologiczne. Składa się z 48 znaków. Jak widać, pismo japońskie jest dosyć skomplikowane. Szereg znaczków zbudowanych z kresek poziomych, pionowych, ukośnych, kropek i różnego rodzaju przecinków tworzy gąszcz, w którym naprawdę łatwo się zgubić. Każdy zatem, kto chce przetłumaczyć swoje imię i nazwisko na japoński zadaje sobie pytanie: w jakim systemie i za pomocą jakich znaczków można to zrobić?Imiona w Japonii Nadawanie imion w Japonii nie jest przypadkowym procesem. Od wieków, zanim narodzi się małe dziecko, wcześniej wybiera się starannie imię dla dziewczynki lub chłopczyka. Rodzice, nadając imię dziecku wyrażają pożądaną cechę charakteru dziecka. Uważa się również, że imię ma poniekąd moc determinować jego charakter. Dlatego wybiera się imiona ładne i oznaczające pozytywne cechy charakteru, uważając, że w przyszłości imię pomoże w kontaktach z innymi ludźmi. Dobrze dobrane imię może wręcz wpłynąć na pomyślność całego życia. Rodzice wybierają je również na podstawie cech wyglądu dziecka – jeżeli dziecko ma jasne włosy, czy często się uśmiecha na pewno zostanie to zauważone i wzięte pod uwagę przy wyborze imienia. Generalnie w Japonii istnieje spora swoboda w wybieraniu imion i nie ma większej różnicy do jakiej płci je się przypisuje – zdarza się, że jednakowo brzmiące imię jest męskie, jak i żeńskie. Ich lista cały czas się poszerza – w 1997, Ministerstwo Sprawiedliwości zatwierdziło dodatkowe 285 znaków kanji, które mogą być użyte w imionach i nazwiskach. Imiona Japońskie tworzy się bowiem poprzez znaki kanji i ich wybór musi być dobrze przemyślany. Dzieje się to głównie dlatego, że znaki użyte w imionach można inaczej odczytywać, co sprawia, że jednakowo wyglądający znak ma kilka odczytów. Nietypowe, całkowicie odmienne czytanie znaków przyczyniło się wręcz do powstania specjalnych słowników podających sposoby czytania znaków kanji występujących w imionach. Poniżej kilka przykładów imion żeńskich: Airi (jaśminowa miłość), Asami, (poranne piękno), Ayako (dziecko koloru/dziecko rysunku), Chihako (bardzo pachnące dziecko), Fuyuko (dziecko zimy), Gina (srebrzysty), Ko (imię dla obu płci oznaczające szczęście/ światło/ pokój) lub Kohaku (imię dla obu płci oznaczające bursztyn). Prawidłowe odczytanie i wypowiedzenie imienia jest kluczowe w kontaktach z innymi, więc aby nikogo nie urazić, bardzo zwraca się na to uwagę. Zapobiegliwi Japończycy, przestawiając się często mówią z jakich znaków kanji składa się ich imię i nazwisko, tak aby nie pozostały żadne wątpliwości jak się do nich zwracać. Takie informacje są również potrzebne aby dokonać dobrej transkrypcji, czyli zapisu, ponieważ, jak się okazuje, tak samo brzmiące imiona można zapisać z kolei za pomocą innych japońska tożsamość Europejczycy na fali zainteresowania kulturą japońską, zapragnęli przetłumaczyć swoje własne imiona i nazwiska na japoński. Każdy chciałby bowiem wiedzieć, co znaczy jego imię lub poznać sposób jego zapisu. Jeżeli ktoś uczy się japońskiego, już na początku nauki próbuje podpisywać się za pomocą „krzaczków” jak potocznie określa się pismo japońskie. Jednak transkrypcja wcale nie jest taka prosta, dlatego warto zwrócić się do doświadczonych tłumaczy, którym nie obce są tajniki języka japońskiego. Najczęściej z usług tłumaczenia korzystają ludzie, którzy pasjonują się wschodnimi sztukami walki, którzy marzą, aby ich pasy czy kimona posiadały haft ich imienia i nazwiska. Przetłumaczenie imion i nazwisk jest również mile widziane wśród biznesmenów, którzy utrzymują kontakty zawodowe z azjatyckimi kontrahentami. Coraz częściej tłumaczeniami zainteresowani się również fani mangi – rodzaju japońskiego komiksu, który staje się coraz bardziej popularny w Europie. Tworzą oni koszulki, kubki i inne gadżety, w których najczęściej umieszczają właśnie swoje przetłumaczone imię i nazwisko. Dobry przekład potrzebny jest również tym, którzy marzą o japońskich tatuażach – w końcu jest on bardzo trwały, i szkoda by było gdyby się okazało, że oznacza zupełnie co innego niż byśmy chcieli. Choć w Internecie znajduje się wiele stron, które oferują przetłumaczenie imienia i nazwiska, nie warto z nich korzystać – o wpadkę tłumaczeniową w nich bardzo łatwo. Poza tym nie jest pewne, w jakim systemie dokonują one tłumaczeń, a jego odpowiedni wybór jest kluczem do sukcesu. Złym pomysłem jest dokonywanie tłumaczeń za pomocą znaków Kanji. Choć wydaje się to bardzo „japońskie”, to efekty mogą być dalekie od zamierzonych. Po pierwsze, gdy oprzemy się na dźwiękach naszego imienia i dostosujemy do nich kanji, będzie ono oznaczało coś zupełnie innego. Korzystając z tej metody wychodzi, że np. Marta to kłoda/okrągła kłoda, Kasia to wagon towarowy czy Basia to dorożka / wóz z koniem. Poza tym osoba, która zobaczyłaby imię w kanji, miałaby problem aby odczytać poprawnie imię lub wymówiłaby by je zupełnie inaczej. Dobrym rozwiązaniem jest zapis w katakanie, która jest używana właśnie do tłumaczenia obcojęzycznych słów. Tłumacz, biorąc pod uwagę głoski imienia i nazwiska, jest w stanie dopasować je do odpowiednich dźwięków z sylabariusza. Trzeba pamiętać, że dźwięków w języku polskim jest więcej niż w języku japońskim, dlatego aby dopasować obce wyrazy, dopasowuje się je do wymowy języka japońskiego, co daje ciekawy, indywidualny efekt wymowy. Jednakże, każdy, kto usłyszy przetłumaczone imię, nie ma problemu z jego wymówieniem i wie, że jest to zagraniczne imię. Ponadto docenia, że jest ono poprawnie przetłumaczone. Poniżej kilka przykładów: Marysia – „Marisha” マリシャ Paulina – „Paurina” パウリナ Mateusz – „Mateushu” マテウシュ Paweł – „Paveu” パヴェウ Kamil – „Kamiru” カミル Dlatego, jeżeli marzy Ci się jakiś gadżet czy logo z własnym imieniem i nazwiskiem po japońsku lub po prostu jesteś ciekawy jak by się je zapisywało i wymawiało, skorzystaj z pomocy profesjonalistów. Zyskasz wtedy nie tylko pewność, że tłumaczenie jest poprawne, ale także nową, japońską tożsamość. Copywriting Copywriting po angielskuArtykuły blogoweArtykuły eksperckieArtykuły SEOKorekta tekstówOpisy produktów i kategoriiTeksty SEOTeksty na stronę internetowąTeksty reklamoweProwadzenie FacebookaProwadzenie LinkedIn Content writing Content writing po angielskuDom i wnętrzaDzieckoFotografiaLifestyleMarketingMedycynaPrawoZwierzęta TłumaczeniaKursy językowe Oferta kursów językowych Kurs japońskiego w RzeszowieKursy Językowe Online 2022 Kursy językowe – cennikMateriały do naukiDarmowe zajęcia języków obcych CennikPortfolioO nas Blog Kontakt zapytał(a) o 23:27 jak to się czyta po Japońsku? No bo jest takie imie Anju i ja bym chciała wiedziec ja je się czyta bo bym chciała to jako drugie imie niee nie chodzi mi o bierzmowanie chodzi mi o moją ksywkę japońską Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-11-26 23:42:27 Odpowiedzi EKSPERTYomi~ odpowiedział(a) o 23:45 jeśli pisze się "Anyu" to czytasz "anju",jeśli pisze się "Anju" to czytasz "andziu" maka_ odpowiedział(a) o 23:38 Tak jak piszesz tak czytasz =) blocked odpowiedział(a) o 23:29 Jeśli chcesz wziąść to imie na bierzmowianiu to nie możesz!To nie jest święte imię a takie musi być!To imię czyta się Anyjuu. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub GłównaNiusyArchiwumInne serwisyDodaj niusaTekstyRecenzjeKonwentyFelietonyHumorKioskGalerieAnimeMangaKonwentyCosplayFanartyKomiksyWydarzeniaPlikowniaNihonKonwentyMediaTeledyskiZwiastunyKalendarzRynekKonwentyWydarzeniaTelewizjaRadioAudycjeMuzykaInformacjeRedakcjaWspółpracaReklamaMecenatIRC MarikoWidząc wokół siebie te pełne zachwytu okrzyki: „ach! och! japoński!”, postanowiłam napisać, co wynika z moich skromnych obserwacji w światku fanów mangi i anime. Jako zagorzała fanka języków obcych w ogóle przypatruję się możliwościom nauki tychże i ze zdumieniem stwierdzam, iż, jeśli tylko się komuś zamarzy – nauczyć się zawsze anime być – to oczywiście ubóstwiać ulubionych twórców, seiyuu, kompozytorów i znać cała listę płac z każdego anime (joking :P). Tak sobie myślałam, że skoro ludzie lubią ten japoński nurt komiksu i animacji będą także, całkowicie naturalnie, lubili także język japoński. Och, jakże się myliłam! Lata spędzone na poznawaniu mentalności społeczeństwa fanowego potrafiły pokazać mi rzecz wręcz odwrotną!Po króciutkiej recenzji kursu w Tarnowskich Górach z komentarzem, iż każdy fan marzy o nauce japońskiego, nie mogłam się nie uśmiechnąć z politowaniem. Otóż, nie każdy fan koniecznie chce znać japoński. Bo on ma tłumaczenie i jest szczęśliwy. Nie zniesie jednak przywitania po japońsku, podziękowania, lub jakiegokolwiek innego wyrażenia, bo po prostu japońskiego nie lubi. Paradoks, ale jakże częsty wśród fanów... I czyż nie jest tak chociażby z językiem angielskim? Wokół nas jest go pełno, zwłaszcza w telewizji. A jednak są ludzie szczerze go nienawidzący, mimo, iż są zagorzałymi fanami twórców z krajów się jednak na fanach, którzy deklarują ogromną chęć nauki tego, jednego z ciekawszych języków świata. Chociaż japonistów w naszym kraju mnoży się ostatnio dużo i sama znam kilku, którzy wspięli się wysoko, lub też na pewno wejdą na szczyty, to jednak duża ilość fanów trąci lenistwem, czy też wygodnictwem, albowiem narzekanie, jak to nie ma warunków do nauki to bzdura. W większych miastach organizowane są kursy, w mniejszych poczta też działa i zawsze kurs można pocztownie zamówić, że o tysiącach samouczków i świetnej książce do gramatyki japońskiej, słynnej w gronach przyszłojaponistycznych nie wspomnę. Warunki teraz są, chociaż wielu może westchnąć – kasa. No właśnie, odwieczny wróg młodzieży. Ale jeśli się chce, jeśli bardzo się chce, można sobie poradzić. Trzeba tylko czasem umieć dokonać wyboru – kolejne parę tomów mang, czy może odłożyć na jakiś samouczek? (osobiście uczę się z kursu ESKK, plus anime, plus stronki internetowe). Zatem, jeśli już dokonaliśmy wyboru i chcemy się uczyć zacznijmy od najprostszej rzeczy: anime. W anime mnogość wyrażeń i zwrotów codziennych to wielka skarbnica wiedzy. Po opanowaniu, romaji lub jedynie kana pozwolą nam pospisywać sobie co częściej użyte wyrażenia i powtarzać je, gdy będziemy mieli na to czas. Akiramenai – jak mawiała Usagi oryginalnych tytułów też bardzo pomaga. Większość fanów nie skojarzy, co to „Omoide poro poro”, czy „Mimi wo sumaseba”, bądź „Gunnm”, za to będą wiedzieć co to za filmy, prawdopodobnie, po zobaczeniu angielskich tytułow: „Only yesterday”, „Whisper of The Heart” i „Battle Angel Alita”. Pozwolę sobie na niewielką dygresję i opisanie małej scenki z jednego z konwentów. Na konkursie wiedzy o m&a delikwent został spytany, jak po japońsku brzmi tytuł: „The Cat Returns”. Delikwent, ku memu najszczerszemu zdziwieniu i zaskoczeniu – nie wiedział. Organizator konkursu zaś nabawił mnie spodków zamiast oczu, wymawiając tytuł źle. Oczywiście chodzi o „Neko no Ongaeshi”, czytane bardzo często, cholera wie, czemu, jako: „Neko no onageshi”. Nie wnikam czemu, jednak jest to dla mnie niezgłębioną tajemnicą, czemuż to fan anime i mangi nie zna tytułu oryginalnego popularnych serii, bądź kinówek. Znajomość oryginalnych tytułów oraz słów w nich zawartych pozwoli nam na: poszerzenie pola poszukiwania informacji o danym tytule, często właściwemu zrozumieniu, co autor miał na myśli, oraz zapamiętania kolejnych mnie również, czemu często na konwentach fani reagują jak oparzeni na zwykłe „konnichi-wa, ogenki desuka?” czy też znane z anime: „sugoi”, lub, nie szukając daleko: „kusoo”, albo: „baka” (kojarzone najczęściej z nazwą konwentu li i jedynie). Z jednej strony krzyki: nie chcemy dubbingu! Z drugiej zaś: my chcemy polskie tłumaczenie! Mów po polsku, tu Polska! (odpowiedź na jedno z moich: konnichi-wa na konwencie). Albo ja czegoś nie łapię bom za stara, albo klaruje się nam syndrom: nie mogę, bo mi się nie chce. Talentu fanom zarzucić nie można, albowiem niemal idealnie naśladują śpiewane słowa w karaoke. Skąd zatem ta męczeńska mina u niektórych i alergiczna wręcz reakcja na słowo wypowiedziane w języku japońskim? Jedni cierpią, bo wydaje im się, że trzeba mieć górę kasy, by nauczyć się japońskiego, inni zaś muszą przeżywać okropne męki słuchając japońskiego w anime. Jednym słowem – w pełne żalu westchnięcia: och, też bym chciał/a się uczyć nie bardzo wierzę. Prędzej poprawiłabym takiego kogoś: och, chyba bardzo chcesz UMIEĆ. Umieć a uczyć się to dwie różne rzeczy i niektórym warto by o tym przypomnieć... Zanim zaczniemy zazdrościć japonistom, że spełniają niemożliwe marzenie, albo będziemy po nocach płakać, że nie mieszkamy w tym, czy innym mieście, gdzie jest kurs, zastanówmy się, czy nie jest to takie ten króciutki tekścik pozwolę sobie zadać pytanie: doshite? Możliwości jest wiele. Jeśli bardzo się chce. Nie wszyscy jednak fani marzą o japonistyce i takie przekonanie jest błędem. Oczywiście nikt nikogo za to nie karze, ale najpierw darcie się, że „ja chcę Hauru w oryginale!” a potem wykrzywianie się na najprostszy komentarz po japońsku uważam za sprzeczność i dziwne zmanierowanie fanów. Minna-san, nihongo benkyoo shimashoo! Dodaj do: Zobacz takżeZ tą publikacją nie są jeszcze powiązane żadne sznurki. Ocena12345678910 KomentarzeIlość komentarzy: 65 dodaj AnkietaPickle JoeJakie ogórki lubisz najbardziej?Głosów: 66Gorące tekstyChapter 1: LoveBalcon 2010Chapter 3: ChildhoodEvangelion: (Nie) jesteś sam 2010 okiem Kwad_rataBAKA Y2K7Niusowe perełkiUwaga! Pornograficzna mangaTęczowe scyzorykiPrawa AnimePolecamyStrona magazynu Otaku wydawanego przez Studio JG. Zawiera także informacje o mangach i innych publikacjach wydawnictwa.

tekst po japońsku do czytania